Gdyby liczba ludności stanowiła o sile reprezentacji to Chiny, które poszły ostro w rozwój piłki byłyby mistrzem świata. Nie byliśmy i nie jesteśmy nacją wybitnie uzdolnioną piłkarsko. Ot średniaki, może nawet niżej (nigdy nie mieliśmy złotego pokolenia jak Węgrzy czy żaden nasz klub nigdy nie zdobył europejskiego pucharu).



