Jedyne o co mogli realnie mieć pretensje to o doliczony czas, też szczerze nie rozumiem klucza na tym turnieju: zaczęli od doliczania szalonych minut, potem to się chyba uspokoiło, to dzisiaj Lahoz doliczył 15 minut do I i II połowy, a wielkich przerw nie mieliśmy, z czego Holandia strzeliła właśnie w tej 105 minucie.
lol
lol



