Nie oszukujmy się. To zostało już zapisane w gwiazdach. Ostatni Mundial Messiego i CR7. Ostateczna rozgrywka. Jednemu wszystko wychodzi oprócz karnego z Polską, drugiemu nie wyszło nic. Ten pierwszy dostanie MVP i podniesie puchar za mistrzostwo świata, ten drugi skończył na ławce rezerwowych i odbił się w ćwierćfinale od Maroko.
Chorwacja dziś zostanie (już została) złamana. Raz, że grają dziś słabszy mecz, dwa, że nie mają szczęścia, któremu z kolei potrafi pomagać Argentyna. Chciałbym żeby ten post się brzydko zestarzał ale szczerze w to wątpię.



