Ale ta bramka Alvareza fartowna że brak słów...
Trudno mi wierzyć by Argentyna miała tu stracić przewagę patrząc, że Chorwacja na tym mundialu nie jest zbyt efektywna w ataku. Może wydarzy się cud, bo w tym mundialu już różne dziwne rzeczy się działy... Wystarczy bramka kontaktowa Chorwatów by Argentyna zaczęła grać bardziej nerwowo a Chorwacja nabrała wiatru w żagle.
Na ten moment obrona z bramkarzem Chorwatów na czele gra bardzo niepewnie a biorąc pod uwagę, że Chorwacja nie ma strzelby to z przodu trudno coś działać. Gdyby Lewandowski był Chorwatem, to był by dla nich zbawieniem.
Pomyśleć, że bramkarz Chorwacji jest na celowniku Bayernu... Chyba może się to zmienić po tym meczu...



