Messi był lepszym piłkarzem, Ronaldo był lepszym napastnikiem. I dzięki swoim atutom Messi ładniej się zestarzał.
Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że Messi może teraz drugi raz przegrać finał. Nie wiem co sądzić o tej Francji. W grupie nie mieli nikogo bardzo mocnego, z Polską wygrali bez spinania się, z Anglią mogło być bardzo różnie gdyby Harry strzelił karnego. Zobaczymy jutro, jak poradzą sobie z głęboko broniącym Marokiem. Argentyna też nie przekonywała jakoś szczególnie, ale dziś zagrali wielki mecz. I może rzeczywiście szkoda, że nie było tu Brazylii. Chorwacja nie miała kim atakować.



