na diego live sie nie zalapalem wiec sie klocil nie bede, ale liczby wskazuja raczej na prawdziwosc slow valdano, ktory z maradona gral, a odniosl sie do porownan tak: "maradona was maradona sometimes, messi is maradona everyday"
jak bym mial go oceniac na podstawie samego mundialu, to wyglada wlasnie na przeciwienstwo tego opisu. jak tak go ogladam, to on wlasnie niczym sie wyroznia. ani nie kiwa, ani nie kreuje, ani nie gra tylem do bramki. a mimo to strzela niemal mecz w mecz. gdyby nie to, ze juz jest w city, to bylby gosc, ktorego typowalbym jako taka wtope transferowa na ktora ktos nabierze na podstawie kilku bramek, a potem bedzie rozczarowywac. ale skoro juz jest w anglii, to moze rzeczywiscie cos potrafi



