Stricte pod względem umiejętności:
Messi ma więcej/nieporównywalnie więcej: asyst (+100), wykreowanych big chances (ponad 2x), dryblingów (prawie 2x), bramek zza pola karnego (kilkadziesiąt więcej), bramek ze stałych fragmentów (za całą karierę kilka więcej, za ostatnią dekadę 2x więcej), dużo bardziej bierze udział w grze ofensywnej (od lat dużo więcej kontaktów z piłką). Część danych od 2009, część od 2004.
Ronaldo ma więcej bramek głową, lepsze karne i jest zdecydowanie lepszy w pojedynkach powietrznych.
Bez karnych, Messi ma 130 G+A w kanadyjce więcej mając 100 meczów mniej w karierze.
Dlatego nie łączysz kropek, że Ronaldo bez szybkości i pierwszego kroku nadaje się tylko do kolokwialnej lagi, a Messi dopóki ma obie nogi, jeśli dostanie piłkę na 30 metrze to może coś wyczarować, właśnie dlatego, że jest bardziej kompletnym zawodnikiem. Bardziej kompletny to Cristiano może mógł być przez 3 lata, gdy już strzelał jak na zawołanie, jeszcze miał drybling, jeszcze umiał w stałe fragmenty i już skakał do główek jak pojebany, tylko tak jakby to od 10 lat jest nieaktualne. Kibice Ronaldo kreślą narrację, która nie bierze pod uwagę, że żeby dotrzymać cyferkowego tempa hejterowi Werghorsta: Cristiano w porównaniu do pierwotnego Cristiano sporo jednak poświęcił, dlatego odniosłem się do dywagacji czy ABY NA PEWNO Messi ma lepszy drybling.
Przy czym dla mnie to porównanie w tym momencie to kopanie leżącego: Cristiano zmarnował ostatni etap kariery (marne osiągnięcia po odejściu z Realu), Messi dokłada kolejne skalpy, a jako, że Cristiano lubię, to też za bardzo nie mam potrzeby w tym uczestniczyć. Na tym etapie, Messi rywalizuje jedynie ze swoimi duchami.



