Maroko jakby dostało rzut karny, to ten mecz może wyglądał by inaczej.
Ogólnie Marokańczycy odczuli już skutki tego turnieju, kontuzje, wymuszone zmiany w składzie na pewno wpłynęły na jakość zespołu a do tego dochodzi zmęczenie turniejem, bo dla takich drużyn jak Maroko, to rywalizacja na tym etapie kosztuje znacznie więcej sił niż te zespoły z najwyższej półki, to samo odczuwała wczoraj Chorwacja z Argentyną, gdzie ten zespół też był daleki od swojej optymalnej jakości.
Dla dobra samego turnieju, dobrze, że akurat dojdzie do finału Argentyna-Francja, będzie to pojedynek dwóch świetnych zawodników czyli Mbappe i Messiego.
Osobiście powiem, że oba półfinały mnie rozczarowały, dostarczyły bardzo mało emocji, nie było też niespodzianek, pewna wygrana Argentyny nad zmęczoną Chorwacją i pewna wygrana Francuzów gdzie szybko strzelony gol skomplikował zapewne założenia taktyczne Maroka, do tego jeszcze sędzia im niezbyt sprzyjał, aczkolwiek gdyby był bardziej skrupulatny w odgwizdywaniu fauli i dawaniu kartek, to Maroko mogło by kończyć ten mecz w osłabieniu, co nie zmienia faktu, że jakby odgwizdał rzut karny, to ten mecz mógłby stać się przynajmniej ciekawszy.
Finał zapowiada się zacnie, bo to nie tylko będzie pojedynek o Mistrzostwo ale też o złotą piłkę i króla strzelców rozgrywek.
Wiadomo, że ja jestem za Francją. Nie dość, że nie przepadam za Argentyną, Messim, to do tego jeszcze te ich piosenki w szatni szydzące z innych reprezentacji i ogólne chamstwo, nie chciałbym by ta ekipa wygrała.



