Jestem ciekaw jak Argentyna się zaprezentuje na tle Francji...
Moim zdaniem przedwczesny finał oglądaliśmy w meczu Francja-Anglia. Nie wiem co myśleć o obecnej Argentynie, bo w grupie mieli do ogrania same łajzy a i tak przegrali mecz otwarcia, do tego wymęczyli zwycięstwo w karnych z Holandią jaka może miała na tym turnieju dwóch dobrze grających zawodników (de Jong, Gakpo) i dwóch co ma przebłyski (Depay, Dumfries), później trafili na już wyraźnie zmęczoną ekipę Chorwacji jaka zagrała najsłabszy mecz na tym turnieju a z kolei Argentyna najlepszy i teraz pytanie czy Argentyna faktycznie się tak rozkręca i finale zobaczymy, że to nie drabinka im się fajnie ułożyła czy faktycznie ta ekipa jest tak silna?
Francja miała trudniejszą przeprawę, chociaż w grupie mogli sobie pozwolić by ostatni mecz zagrać rezerwami. Z Polską mieli chwile słabości, ale mam wrażenie, że to był trochę efekt zlekceważenia sobie naszej reprezentacji lub ten geniusz Michniewicza jaki rzucił zasłonę dymną na rywali jacy myśleli, że zagrają z bandą tchórzy jaka schowa się w swojej jedenastce a tu jednak tym razem postanowili trochę pograć w piłkę. Prawdziwy egzamin Francja miała w meczu z Anglią i wygrali ten mecz, ale byli ekipą nieco słabszą od Anglików. Natomiast w półfinale bez problemu poradzili sobie z Marokiem, jaki zagrał bardzo bezproduktywnie i zjazd tej drużyny był widoczny a w meczu o 3 miejsce aż nadto.
Ogólnie okazuje się, że ani Argentyna nie pokazała jakiejś super jakości ani Francja. Gdzieś kluczowi zawodnicy w odpowiednim momencie nie zawodzili i Messi oraz Mbappe ciągnęli te swoje ekipy do tego finału robiąc różnice nawet jak drużynie nie szło na boisku. Dzisiaj nie sądzę by Francja dała tyle swobody Messiemu co dali mu Chorwaci, za to zatrzymanie Mbappe dla Argentyńczyków będzie znacznie trudniejsze, bo oni na bokach obrony nie mają nikogo kto był by w stanie z nim rywalizować tak jak w kadrze Anglii radził sobie z nim Walker a i tak musiał mu pomagać Saka. Tutaj zakładam, że zrobią podobnie i też bocznego obrońcę będzie wspierał skrzydłowy.
Na papierze Francja jest faworytem i Messi by musiał faktycznie dokonać cudu by jego ekipa okazała się lepsza, ale szczęście Argentynie na tym turnieju sprzyją, niemal w każdym meczu mają rzut karny dzięki czemu Messi idzie na króla strzelców, do tego nawet takie przebitki jak go Alvareza z Chorwatami pokazują ile szczęścia jest z tą ekipą, więc jeśli tak dalej będzie to wyglądać to może ten cud się wydarzy. Na miejscu Francuzów uważałbym na te rzuty karne, bo mam wrażenie, że jeśli tylko w meczu Argentyny pojawia się pretekst do podyktowania karnego, to go dostają, więc to może być duży problem dla żabojadów, aczkolwiek liczę, że Marciniak nie będzie tutaj dawał Argentynie karniaków z kapelusza.
Obstawiam wynik 1-3 dla Francji
Bramki : Alvarez - Mbappe x2, Griezmann



