Już tak na marginesie, w momencie kiedy było wiadomo, że zwycięzcę wyłonią rzuty karne, byłem pewny, że wygra Argentyna. Umiejętność strzelania to jedno ale jest kilku bramkarzy, którzy mają wykształconą jakąś umiejętność skutecznego bronienia rzutów karnych i do takich zaliczam Martineza. Są też tacy, w których można celować z 11 metrów, a piłka i tak pewnie wpadłaby do siatki, do takich z kolei zaliczam Llorisa czy De Geę. Pewnie, Lloris od czasu do czasu coś wyjmie i nie ma wpływu, że taki Tchouameni albo Coman fatalnie wykonają swoje jedenastki ale w serii karnych, zwłaszcza przy jedenastce Paredesa dał wyraźnie do zrozumienia, że on drużynie w żaden sposób nie pomoże w tym konkursie. Taki Fabiański też był cieniutki w te klocki ale po fatalnych dwóch konkursach podczas Euro, położył na to duży nacisk, istotnie poprawił w tej kwestii i od tamtego turnieju obronił 14 ze swoich 19 wybronionych jedenastek. Taki Lloris wydaje się być tu bezkrytyczny w stosunku do siebie - od 2020 roku puścił >20 karnych, a wybronił jedną jedenastkę Rodrigueza podczas ostatniego Euro i jedną w PL, zapisał też na swoim koncie przestrzelonego karnego Kane'a w ćwierćfinale ale tu nie oddawałbym mu specjalnych zasług.
To akurat jest IMO interesujące i ruch LVG z Krulem podczas meczu z Kostaryką w 2014 (oraz późniejsze zostawienie ręcznika Cillessena na karne z Argentyną), pokazuje jak dużą bronią może być posiadanie w swoich szeregach golkipera, który w te karne jednak coś potrafi. Wiadomo, to jest presja, szczęście, itp ale dziwi mnie, że trenerzy tak chętnie wpuszczają podczas dogrywki nierozgrzanych gości do strzelania rzutów karnych (patrz Anglia podczas finału ostatniego EURO), a nie korzystają w tym samym stopniu z rezerwowych bramkarzy. Inna kwestia, że Francja na ławce miała akurat przeciętniaków w postaci Areoli oraz Mandandy i pewnie wiele by to nie zmieniło ale nawet przykład Chorwacji pokazuje jak w ostatecznym rozrachunku, to może być cenne.



