Taki trash-talking bramkarzy oczywiście jest skuteczny, ale mało budzący respekt. Pamięta ktoś sytuacje z Julio Cesarem i Zlatanem? Martinez jeszcze po prostu nie zdążył się przejechać na tym, ale spokojnie, jeszcze troche lat gry ma przed sobą, może się okazać tak, że już nigdy przy karnych się tak zachowywał nie będzie. Ciekawa analiza, ciekawy sposób na podejście zawodników przeciwnej drużyny, ale można tego nie lubić. Teraz dopiero Argentyńce obrosną w piórka jeśli chodzi o taki ich sposób zachowania. To samo próbowano bodajże na Copa America, jak Yerry Mina strzelał karnego i Martinez ciągle powtarzał, że go zna i wie gdzie strzeli, po czym Messi krzyczał, żeby sobie Kolumbijce zatańczyli. Latał gdzieś chyba nawet z tego filmik.
Nie pochwalam takich zachowań, ale nie mogę powiedzieć, że nie jest to imponujące bądź skuteczne.



