Yep. Takie piękne widoki sporadycznie zaczynają się pojawiać już na parę dni po spadnięciu śniegu, a obecnie przy ulicach takie "hałdy" są co kilka, kilkanaście metrów. Na osiedlach mniej czarne, ale też mają trochę nalotu... i czarnego i żółtego. Dlatego właśnie tak bardzo "uwielbiam" śnieg
Teraz takie czarne gówno będzie zalegało, bo się dużo wolniej topi niż odkryty, biały śnieg. Czasami nawet takie zasyfione czapy zostają na parę tygodni po roztopach i znikają dopiero jak temperatura dochodzi do 15 stopni.



