To czemu Messjasz nie został wykluczony z grania w piłkę? no jeśli tak stawiasz sprawę to bądźmy konsekwentni, hormony wzrostu są środkiem dopingującym a Messi przyjmował je przez lata, był leczony bodaj od 8 roku życia a w wieku 12 lat przyjmował w strzykawkach hormony wzrostu. Aby nie było, ja tam podkreślam, że nie oskarżam Messiego o to, by te środki wpłynęły na to jakiej klasy był piłkarzem, no ale takim tokiem rozumowania jaki macie, to Messi nie powinien zaistnieć w futbolu.
Co i tak uważam, że absurdem jest porównywanie dopingu w sporcie, do używania aplikacji by wykonać 1 ruch w partii szachowej. Raz, że to zupełnie inne dyscypliny a co za tym idzie, zupełnie inna skala oszustwa. Sam nie znam się na kwestii dopingu w futbolu, nie wiem czy faktycznie każdy przykład wyłapania dopingu dożywotnio zawodnika dyskwalifikuje, mogę tylko zaufać czyjejś wiedzy. Jednak w szachach oszustwa nie są tak mocno karane, zwłaszcza w stosunku do młodych szachistów o czym świadczy kara jaką dostała Waszczuk za swoje oszustwo w ME - jedynie 2 lata! Więc porównując tą skalę oszustwa do tego, że Niemann oszukał w nic nie znaczącej partii sieciowej, to powinien dostać zawieszenie co najwyżej na parę miesięcy. Można co najwyżej mieć jakieś problemy do samego systemu karania w szachach.
Piszę, bo opisuje konkretny wątek zw. z szachami a nie, że przez 50 zdań żalę się na jakieś głupie głosy. Różnica prawda?
Z resztą po kiego grzyba w ogóle wyskakujesz z taką bzdurą pokroju "najsłabsze ogniwo roku z miejsca dla Kesza"? Co to ma być w ogóle za wypowiedź? Chcesz błysnąć wśród kolegów na forum, to Ci się udało, taki poziom wypowiedzi tu jest doceniany więc brawo i winszuje aż sam dam Ci like i innym też polecam, niech ma kolega bo się mocno wysilił
Przynajmniej grał a nie tak jak Ty spędzał 15h na forum pisząc bzdura za bzdurą, tak jak w swoich ostatnich 3 postach. Właśnie dlatego uznałem Cię za słabe ogniwo tego forum, zwykły nabijacz i koleś piszący po prostu bzdury aby tylko pisać - na twoje szczeście są tacy tutaj którym to imponuje.



