Dzisiaj technologia pozwala jednak już na większą swobodę - zwłaszcza drony. Może niekoniecznie na Biegunie Południowym gdzie ekstremalne warunki wciąż mają wpływ na awaryjność urządzeń (w tym przypadku dochodzi jeszcze ograniczenie w postaci masy i gabarytów) ale z własnych doświadczeń polecam wyposażyć się choćby w lekkiego drona jeśli ktoś wybiera się w plener czy skałki. Obok fajnych zdjęć mały zwiadowca może przeprowadzić również rekonensans zaglądając w "trudne" wspinaczkowo miejsca bądź z wysokości dostarczyć info z ogólnej sytuacji na szlaku.
Oczywiście używanie dronów - zwłaszcza w górach - powinno zawsze odbywać się z umiarem oraz poszanowaniem innych.



