Faworyt, lider Henrik Kristoferssen dopiero 5 miejsce, choć atakować musiał z pozycji nr 14. Faworyci gospodarzy zawiedli na maxa, prowadzący po 1 przejeździe Manuel Feller nie ukończył zawodów w swoim stylu, wziął jedną z bramek między nogami (co jest najczęstszym powodem nieukończenia slalomu), wicemistrz olimpijski Johannes Strolz nie ukonczył pierwszego przejazdu, brązowy medalista z Korei z 2018 Marco Schwarz popełnił ogromny błąd i jego strata była zbyt wielka, nie zakwalifikował się do drugiej części. Honoru ratowali zawodnicy z drugiego szeregu, Adrian Pertl na 9, Fabio Gstrein na 10 miejscu.

Mnie jeszcze cieszy osobiście 16 pozycja Hiszpana Joaquima Salaricha, bardzo ciekawa postać, już 29-letni alpejczyk, w zeszłym sezonie niespodziewanie wbił się do top30, kilkukrotnie solidnie punktując, co jest naprawdę wydarzeniem sensacyjnym. W obecnym sezonie jednak zawodził, ukończył tylko 1/5 zawodów i był już blisko utraty dobrego numeru startowego, dziś jednak 16 miejsce, więc walczy dalej.
Następne zawody mężczyzn już we wtorek. Najbardziej spektakularny nocny (17:45 i 20:45) slalom w austriackim Schladming, na słynnej górce Planai. Oj, będzie się działo



