Bochum - Hoffenheim 5:2
Moja ulubiona niemiecka drużyna nadal jest w kryzysie - tym razem Hoffe zostało rozbite przez Bochum, pomimo czterech zmian w wyjściowej jedenastce w stosunku do meczu z Gladbach. Pozamiatane było już po 45 minutach. Od początku inicjatywa byłą po stronie gospodarzy, Hoffenheim praktycznie nie istniało w ofensywie. Piłarze Bochum początkowo grali długą piłką, co nie im nie wychodziło, szybko jednak zaczęli stwarzać sytuacje po atakach pozycyjnych. W 9 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Philipp Hofmann główkował bardzo mocno, ale prosto w dobrze ustawionego Baumanna. Kilka minut później po błędzie Brooksa, który zbyt lekko podał głową do Baumanna, blisko zdobycia gola był Asano, ale bramkarz Hoffenheim zdołał uratować sytuację. W 22 min. już nie udało się wybronić - aktywny na lewym skrzydle Antwi-Adjej dograł przed bramkę, a Hofmann z bliska trafił do pustej bramki. Hoffenheim nie było w stanie odpowiedzieć, posypały się kolejne gole - w 30 min. znów z lewego skrzydła dogrywał Antwi-Adjej, a akcję wykończył Philipp Foerster. Na 3:0 podwyższył w 40 min. w sytuacji sam na sam Asano, obsłużony świetnym podaniem przez Antwi-Adjeja, który zaliczył trzecią już asystę. W przerwie Andre Breitenreiter dokonał trzech zmian i dały one pewien efekt - od początku 2. połowy Hoffenheim zagrało lepiej i atakowało gospodarzy wyżej na ich połowie. W 49 min. Baumgartner zdobył gola - łatwo ograł rywala, a pozostali piłkarze Bochum trocję zlekceważyli indywidualną akcję Austriaka, który zmieścił piłkę przy bliższym słupku. Hoffenheim próbowało pójść za ciosem i stosowało wysoki pressing, ale Bochum przetrwało ten napór i zdobył czwartego gola - w 69 min. Erhan Masović uderzeniem głową pokonał Baumanna, i choć były wątpliwości, czy nie faulował obrońcy w walce o pozycję, to jednak gol został uznany. W 77 min. drugiego gola dla Hoffe zdobył Dabbur - uderzenie Kramaricia z najbliższej odległości obronił jeszcze Manuel Riemann, ale Izraelczyk skutecznie dobił. Niestety, w 83 min. rezerwowy Broschinski dostał prostopadłe podanie, obrócił się z piłką i skutecznym strzałem zakończył emocje w tym meczu.
Jak już pisałem wyżej, Breitenreiter powinien odejść, mimo przerwy i transferów nie zdołał nic zmienić w stosunku do fatalnej końcówki października i początku listopada - łącznie fatalna passa to już dziewięć meczów bez wygranej. Bochum dzięki wygranej zrównało się punktami z Hoffenheim, nad strefą spadkową są tylko trzy punkty przewagi.



