Weghorst na boisku wygląda najlepiej, gdy zaczyna grać jak jakiś defensywny pomocnik, walcząc w środku pola o piłkę, bo w ofensywie to jest niepasujące ogniwo. Dziś taka piłeczka na wolne pole poszła i oczywiście przegrywa pojedynek. Nie żebym miał pretensje do niego, bo on szybki nie będzie, ale właśnie do naszej gry, bo my nadal dużo kontrujemy, pasuje jak pięść do nosa.
Ostatnio nawet chwaliłem De Geę, ale dziś znów przypomniał mi, czemu nie chcę go w bramce United. Pewnie coś tam obroni do końca meczu i znów będzie na ustach wszystkich, ale co nam mógł zawalić bramkę, to Matko Boska.



