Beznadziejna pierwsza połowa w wykonaniu MU, całkiem fajna druga. Zwłaszcza, że dziś United wyjątkowo grało praktycznie bez Rashforda. Dobra reakcja Ten Haga i drużyny w przerwie. Braki Pedriego i Gaviego odczuwalne, Barcelona była dzisiaj jakaś niewyraźna, zwłaszcza z przodu. Aż ciężko było się oprzeć wrażeniu, że to United bardziej zależało na awansie. I bardzo dobrze. Puchar może i mniej prestiżowy ale takimi powrotami i eliminowaniem rywali takiego kalibru buduje się mental w szatni. Jakby nie patrzeć, United właśnie wyeliminowało prawdopodobnego, przyszłego mistrza Hiszpanii i ciężko stwierdzić, że na ten awans nie zasłużyło.
Barca straciła 7 bramek w lidze w 22 meczach. United im wpakowało 4 w ciągu tygodnia. Bardzo dużo do poprawki ale fajnie znowu oglądać na Old Trafford drużynę, która chce grać w piłkę i gra bez kompleksów.



