Jakby przed sezonem ktoś mi powiedział, że Ten Hag dołoży puchar Myszki Miki do gabloty, zrobi top4, sprawi, że ten zespół będzie się nieźle oglądało, odbuduje Rashforda i wprowadzi swój system gry, a jako bonus ogra w lidze City i Liverpool oraz wyeliminuje Barcelonę, to powiedziałbym, że cel minimum leciutko zrealizował.
Na ten moment niech utrzyma to top4, a wszystko ponadto będzie dla mnie miłym dodatkiem ale na dzień dzisiejszy, postawienie na Holendra to był strzał w 10. Mamy puchar i po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, ten projekt wydaje się mieć przyszłość. Dawaj Ericu, masz mój miecz.



