Pamiętam, że w 2012 roku chciałem, żeby Dalglish nadal był trenerem, po tym jak Liverpool zdobył Puchar Ligi i zagrał w finale FA Cup, gdzie okradli nas z bramki Andy'ego Carrolla.
Fajnie to wygrać, ale euforii po tym nie ma.
No chyba że robi to klub pokroju Birmingham City czy Swansea.



