Ja mówię o potencjale, a ten jest oczywiście wyższy od obecnej średniej frekwencji. Moim zdaniem nie ma sensu porównywać miast typu Kielce, Płock, czy Szczecin do Warszawy czy Zabrza, bo to zupełnie inna struktura społeczna i inny potencjał. Powiedziałbym nawet, że mniejsze miasta, ze względu na ciut mniejsze możliwości jeśli chodzi o potencjalne rozrywki w weekend, mają większe szanse na przyciągnięcie ludzi na stadion niż Legia czy Górnik. Kwestia zbudowania wokół klubu i stadionu odpowiedniej atmosfery. Wiadomo, że bez choćby małych sukcesów i, co oczywiste, pieniędzy tego się szybko nie da zrobić, to nie jest robota na sezon-dwa, ale nowy stadion może być takim pozytywnym czynnikiem.
To tyle w kwestii potencjału, natomiast generalnie nie jestem optymistą jeśli chodzi o budowanie frekwencji w polskiej lidze przez jakikolwiek klub. Sporo wody w Wiśle musi upłynąć, żeby sama Ekstraklasa zaczęła szanować kibiców na stadionach, choćby przez odpowiednie budowanie terminarza na cały sezon, a nie na kilka kolejek do przodu.



