Zawsze pracowałem na Śląsku. Miałem zasadę syfu swoim nie wciskam dlatego wolałem jezdzić dłuzej do pracy niż stawać przed takimi dylematami.Realista69 2.0 pisze: ↑05 mar 2023, 23:01Wcisnął Tobie jakiś kredyt z "bonusami"?Piekie(L)ny pisze: ↑05 mar 2023, 21:40Sam strzygłem równo ludzi którzy tylko widzieli kasę z kredytu gotówkowego. Zazwyczaj wystarczyło skierować ich wzrok na oprocentowanie, fajnie przegadać o dupie maryni i wychodzili z rachunkiem, kartą kredytową, dodatkowym ubezpieczeniem na życie, a często i planem regularnego oszczędzania (na szczęście nigdy nie musiałem wciskać syfu typu poliso-lokaty).
Mam swoje zasady, a jedną z nich jest to, że nie stra się do swojego gniazda.
A że hanysy bardzo pazerne na łatwą gotówkę, to i oddziały na Śląsku zawsze w czołówce bo na górnikach łatwo się plany robiło.



