Kiedy w ING kobieta z banku przekonywała mnie do wzięcia stalej raty kredytów to skończyłem dyskusję.Piekie(L)ny pisze: ↑05 mar 2023, 21:40Bo w ING chyba już nie mają na zmiennej. Dla banków oferowanie teraz stałej to potencjalne kolejne strzyżenie jeleni.Slim91 pisze: ↑05 mar 2023, 20:45To oczywiste. Jedna w ING juz mnie namawiała do stałych rat.Piekie(L)ny pisze: ↑05 mar 2023, 19:25Moim zdaniem szukaj na zmiennej stopie. Branie kredytu na stałej gdy jest spora szansa, że jastrzębia RPP zacznie niedługo obniżać stopy procentowe to ładowanie się w koszty.
1.5 roku temu nikt nie chciał bawić w zamianę ze zmiennej na stałą, a wtedy taki manewr by się bardzo opłacił.
Sam strzygłem równo ludzi którzy tylko widzieli kasę z kredytu gotówkowego. Zazwyczaj wystarczyło skierować ich wzrok na oprocentowanie, fajnie przegadać o dupie maryni i wychodzili z rachunkiem, kartą kredytową, dodatkowym ubezpieczeniem na życie, a często i planem regularnego oszczędzania (na szczęście nigdy nie musiałem wciskać syfu typu poliso-lokaty).
Potem nagle po roku czy dwóch chwila refleksji, że kurcze oni to się wpakowali bo oprocentowanie niby nie jest wysokie, ale realne koszty masakrycznie wysokie. No tak bo płatne konto, ubezpieczenie + dodatkowe ubezpieczenie + prowizja, opłata za kartę kredytową której zapomnieli zamknąć i po jakimś czasie zaczeli korzystać wpadając w kolejną petle zadłużenia.
Masa takich ludzi przewija się przez banki, a że plany trzeba było robić to pracownicy kombinują jak mogą.



