No wlasnie, caly wyscig, dobra forma Alonso, gonitwa Maxa - to wszystko wedlug mnie w cieniu skandalicznej decyzji sedziow. O ile kara sluszna, to moment, w ktorym ja przyznano to jakas kpina. Majac prawie pol wyscigu zwlekano z tym, bo rzekomo brakowalo dowodow wiec ukarali Hiszpana po tym jak odebral statuetke na podium. Powiedziec, ze jaja to malo, zwlaszcza ze kto ogladal transmisje w tv ten doskonale widzial co sie dzialo podczas pit stopu. Moze oni tam wcale nie ogladaja tych wyscigow?



