Statystyka jest taka, że na MŚ 1990 Maradona nie strzelił bramki i nie wykorzystał swojej jedenastki w karnych z Jugosławią w ćwierćfinale. Gdyby jednak szerzej spojrzeć, ciągnął Argentynę w tamtym turnieju. W meczu ze Związkiem Radzieckim przy 0:0, wybił piłkę ręką z linii bramkowej, zaliczył asystę w remisie 1:1 z Rumunią, w 1/8 finału z Brazylią (gdzie Kanarki ich cisnęli i byli lepszą stroną) po zajebistej solowej akcji podał do Caniggii, który zdobył zwycięskiego gola.
Oczywiście, żeby być uczciwym to trzeba przyznać, że Niemcy dobrze wyłączyli go z gry w finale.



