POWRÓT MACHINY!!!

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 10 lut 2006, 19:29

To ja się może rozwinę.

Egzemplarz zerowej Machiny nie wychodzi w kiosku. Trafi do wąskiej grupy czytelników i do dziennikarzy. Nie ma żadnych obwa, że trafi w kiosku obok Gościa Niedzielnego, czy broń Boże, Naszego Dziennika. W gruncie rzeczy takie niszowe, niezależne wydawnictwo. I gdyby sytuacja była normalna, to przeszłoby bez skandalu. A że żyjemy w Polsce, to pomysł na uzyskanie rozgłosu fantastyczny. Ogólnie to nikomu nie powinno przeszkadzać, co Machina umieszcza na okładce. Tego typu akcje przypominają mi grono wielbicieli księdza Jankowskiego, chcących spalić Huelle, czy tych działaczy LPRu, którzy chcieli spalić Nieznalską, chociaż nie chodzą do galerii, nie widzieli żadnego jej dzieła, czyli sprawa ich nie dotyczy i nic o niej nie wiedzą. I tutaj na początku też nie było żadnych obrońców moralności i katolickich wartości (pomimo, że wszyscy widzieli okładkę!), tylko po moim cytacie zawitali owczym spędem. Przypomina mi się beznadziejny dowcip
"-Panie policjancie, proszę tutaj zobaczyć przez okno, ci ludzie cały czas chodzą nago po mieszkaniu, to gorszące!
-Gdzie, nic nie widzę
-A tutaj trzeba wejść na szafę, będzie dobrze widać tych zbereźników"
Dla autorów plus za inwencję i wyczucie rynku.
Nie widzę tu żadnych cycków wywalonych na wierzch, nie przekracza to granicy dobrego smaku, bo przecież Madonna nie jest jakąś transseksualistką. Jeśli jednak obraża to czyjeś uczucia religijne, to niech nie zamawia tego numeru... i tyle. Człowieku, nikt Ci tej reklamy nie wciska na przystanek gdzie czekasz na autobus, czy na bilboard, albo do codziennej gazety, więc po co to pieniactwo?

Ale marketingowcy jednak nie docenili, jak głeboko jest zakorzenione polskie pieniactwo. Wątpię by byli przygotowani na exodus reklamiarzy, którzy nie chcieli być utożsamiani z Machinowymi heretykami. Widać, że nawet kapitalizm u nas jest ograniczony przez zaściankek katolicyzmu. Korupcja? Olewactwo? Brak profesjonalizmu? Nepotyzm? Wyłudzanie zasiłków? A kij z tym, to ogólnie przyjęte normy w kraju, walczyć trzeba z beżbonikami, co bezczeszcą Matkę Boską :!:
No i poza tym, to dość lajtowe jest w porównaniu z tym zgnuśniałym zachodem: http://fakty.interia.pl/news?inf=711185.

Jeśli ktoś się chce ustosunkowac, to byłbym wdzięczny, gdyby nie rozwalał mojej wypowiedzi na 10 cytatów z odpowiedziami po zdaniu, bo ciężko potem odpowiedzieć z sensem :/.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”