Dużo bardziej denerwują mnie zjawiska poboczne. O jednym z nich wspomniał już nieco Krzysztof Jarzyna. Wpływ Rydzyka na postrzeganie religii w Polsce jest tak duży, że to wszystko zakrawa na paranoję niemalże. Coraz więcej osób doszukuję się powiązań i aluzji do Rydzyka przy okazji wszystkich religijnych kwestii Polaków. To trzeba leczyć tylko jak
Poza tym świat idzie raczej w kierunku globalizacji i uniwersalizacji takiej jakby. Liberałowie mogą czuć się zadowoleni. Etyka schodzi coraz bardziej na dalszy plan a przynajmniej jej granice są poddawane korektom na potrzeby współczesnych instytucji. Temu się nie da zapobiec i wraz z upływem czasu takiej sytuacje jak ta z wykorzystaniem wizerunku Matki Boskiej będą coraz bardziej powszechne. Zawsze będą budziły jakiś głos sprzeciwu, ale z biegiem czasu coraz mniejszy IMHO.
To tak trochę OT, ale ja też chciałem nabić


