Fart Kiełbasa trzymaj się Kiełbasa trzymaj się Kiełbasa Kiełbasa trzymaj sięMogło być już po "Kiełbasie"
Piłkarze Kolportera Korony Kielce mieli wczoraj dwa treningi. Rano byli w lesie, a po południu trenowali w hali. Wśród trenujących nie było Grzegorza Piechny i Pawła Golańskiego, którzy z Cypru wrócili z kontuzjami.
Obaj gracze doznali urazów w meczu z czeskim FK Jablonec, który, przypomnijmy, kielczanie przegrali 2:3. Wiele szczęścia miał zwłaszcza "Kiełbasa", który po ostrym wejściu jednego z rywali musiał mieć założone na kolano pięć szwów! Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby naruszona została wewnętrzna struktura kolana najlepszego strzelca ekstraklasy. Piłkarz wypadłby ze składu na wiele tygodni. Na szczęście skończyło się tylko na powierzchownych ranach skóry.
- No trochę mnie ten Czech za mocno zaatakował, ale nie ma problemu. Do Turcji się zagoi. Myślę, że od wtorku będę już trenował - powiedział nam Piechna.
Najlepszy snajper ekstraklasy teraz spokojnie mówi już o ostrym wejściu rywala, ale w czasie meczu chyba trochę się wkurzył. Bezpardonowe zagranie piłkarza Jablonca miało miejsce w pierwszej połowie, w przerwie trener Ryszard Wieczorek chciał Piechnę zdjąć, ale "Kiełbasa" to prawdziwy twardziel, zacisnął tylko zęby i powiedział, że gra dalej. Dwie minuty po wznowieniu strzelił gola i Korona objęła prowadzenie 2:0 (przed przerwą trafił Gajtkowski). W 65 minucie kontuzjowany Piechna zszedł z boiska, a na kolano trzeba było założyć szwy.
Golański, który z kolei miał asystę przy pierwszej bramce Gajtkowskiego, też wcześniej musiał opuścić boisko, bo "odezwała się" pachwina. - Myślę, że to nic poważnego i w Turcji będę mógł trenować od pierwszego dnia. Ale lepiej dmuchać na zimne, dlatego jadę zaraz do Poznania do kliniki i tam przejdę dokładne badania - mówił nam wczoraj Paweł, który z trybun hali przy ul. Krakowskiej przeglądał się trenującym kolegom.
Dziś i jutro piłkarze Korony nie będą trenować. Dostali wolne. W poniedziałek o godz. 7 będą mieli godzinny rozruch, a po śniadaniu autokarem udadzą się na lotnisko Okęcie, skąd o 14.30 wylecą na obóz do tureckiej Antalyi. Trener Ryszard Wieczorek zdecydował się ostatecznie zabrać na 10-dniowy obóz 27 piłkarzy, w tym rekonwalescenta Przemysława Cichonia, który wraca do sprawności po operacji kolana. Przemek oczywiście nie będzie mógł jeszcze grać w sparingach (w Turcji Korona ma rozegrać ich cztery), ale będzie już uczestniczył w niektórych zajęciach zespołu.



