Btw pewnie chodzi o Tomasa Tuchela, c'nie?
Mam z nim problem, bo do czasu wygranej LM uważałem go za przehajpowanego, w sumie nic nie osiągnął, a robiono z niego jakiegoś turbo ultra szkoleniowca, po wygraniu LM myślałem, że to kwestia klubów, do których miał pecha, ale na razie wygląda bardziej na upgrade Di Matteo, tj. wrzucił najważniejsze klubowe trofeum do gabloty i póki co to by było na tyle.
W Bayernie jest burdel, bo tam chyba w ogóle nie ma atmosfery - Neuerowi zwalniają tego jego kochanka, Sane z Mane wyzywają się od czarnych gówien, do tego ich główną armatą jest jakieś drewno ze Stoke - wydawało się, że Bayern solidnie poszalał latem, a zaraz mogą mieć najgorszy sezon od czasów wczesnego Luja.



