Everton (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fala
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 230
Rejestracja: 06 cze 2005, 16:40
Reputacja: 0

Post autor: fala » 12 lut 2006, 9:22

metol pisze:Po jednym z pierwszych treningów , Van der Meyde wracał do domu i nieprzyzwyczajony do prowadzenia auta na lewym pasie p........ł w słup .Na szczęście wyszedł cało z opresji , ale , że miał do domu krótką drogę to postanowił pokonać ją pieszo . Gdy tak sobie spacerował skrzyknęli go fani Evertonu by skoczył z nimi do pubu . Ponieważ był świeżak w klimatach angielskich to zabrał się z nimi . Fani postanowili mu zgotować angielskie powitanie w Liverpoolu mocno zakrapiane piwem ...
Van der Meyde wyszedł z pubu bardzo ociężały , nieprzyzwyczajony do bruku wyrżnął orła . Skończyło się to dla niego bardzo szczęśliwie , dwuletni rozbrat z piłką i pół roku na wózku inwalidzkim to nic w porównaniu z tym co czekało na niego za następnym zakrętem ...

Hahaha, boki zrywać Długo nad tym myślałeś? Sądze, że nie... albo po prostu z mizernym skutkiem szło Ci to rozumowanie.
Trochę rozbawiło mnie pytanie kolegi to puściłem wodzę fantazji .
O wiedzy w Evertonie jestem na bieżąco , w końcu to obecnie najlepiej grający klub w lidze angielskiej !
A stronka na której ty się produkójesz z Ronnim też bardzo fajna .
Pozdro i pracujcie tak dalej .

Wróć do „Anglia”