Kibicuję reprezentacji Anglii od 1966 - to był pierwszy Mundial, który jako nastolatek oglądałem w telewizji. Zacząłem kibicować Anglikom w trakcie, bo faworyzowana Brazylia odpadła już w fazie grupowej. No i tak już zostało.
Na jesieni 1967 mistrz Polski Górnik Zabrze dotarł do ćwierćfinału Klubowego Pucharu Mistrzów i wylosował Manchester United. Mecze odbyły się już w lutym i marcu następnego roku, ale jeszcze w 1967 "Sportowiec" zamieścił duży artykuł o historii Man Utd. Przeczytałem o tragedii w Monachium, odbudowie drużyny przez Matta Busby'ego, o Charltonie (którego znałem z Mundialu), Lawie i "piątym Beatlesie", czyli George'u Beście. Ta historia mnie urzekła.



