Matematyczne szanse jeszcze mają ale biorąc pod uwagę pozostałe kolejki do rozegrania to niestety jakoś tego nie widzę. Kluczowe będzie wyjazdowe spotkanie z Espanyolem w 37 kolejce - o ile do tej pory nie będzie pozamiatane.
Od kilkunastu lat śledzę wszystko co się dzieje w klubie, oglądam każdy mecz kiedy tylko mogę i tak słabej Valencii nie widziałem nigdy. W Hiszpanii mówią iż jest to najsłabsza wersja w całej historii istnienia klubu.
Od kilku lat sytuacja była nieciekawa ale to co się dzieje od jakiś 2-3 lat, to istna degregolada zapierdalająca szybciej niż nasza inflacja.
Ryba psuje się od głowy - jeżeli relegacja do Segundy gwarantowałaby odejście Lima, to trzymałbym kciuki za porażki VCF w każdym meczu do końca sezonu. Natomiast osobiście uważam że singapurczyka w ogóle nie interesuje poziom sportowy klubu.
Oby tylko nie powtórzył się casus Malagi.



