No ja przyznam że jeszcze mam małego kaca. W ogóle nie czuję satysfakcji z takiej wygranej. Nie wiem, przyznam że dla mnie też w końcówce ten czas leciał szybko a od wspomnianej sekwencji ruchów trochę straciłem kontrolę nad partią.
Mam nadzieję że po tej partii też nie będzie pośród uczestników naszego turnieju jakiejś zadry do mnie, bo w sumie ja też chyba Bogu ducha winny... ale jeżeli miały by być kwasy na naszym czcigodnym turnieju to w ostateczności mogę też przekwalifikować tą partię jako wygrana venomika za zgodą wszystkich startujących
Nie wiem. Żałuję że w tak ważnym momencie w taki sposób się rozstrzygnęło.



