Ja Serie A dałem tu jako jeden z przykładów, tego co zobaczyłem. Bardziej zdziwiła mnie sytuacja w Niemczech i Hiszpanii (nie oglądam w ogóle tych lig, ale jako Janusz myślałem, że tam zawsze zawodnicy wykręcają duże liczby). Nie tworzę żadnych teorii, luźne spostrzeżenie.
Druga sprawa - ja akurat karnych nie deprecjonuje (a przynajmniej aż tak). To element gry w piłkę, trzeba strzelić, trzeba wywalczyć (często bramki z karnych np. Immobile były po faulach na nim samym), ale szanuje Twój punkt widzenia.



