Włosi drugi raz z rzędu wysłali balladowego sztosa i oba te występy podobały mi się bardziej od ich zwycięzcy Maneskina.
Czuję, że niedoceniona została Słowenia, Austria i Francja.
Finlandia dla mnie minimalnie lepsza od Szwecji. Piosenka zyskuje jak się pozna tłumaczenie słów, jest oryginalna, energiczna, fajna.
Ogółem głosowanie jury wywaliłbym do śmieci. Już w Polsce zrobili cyrk, stawiając Janna na czwartym miejscu. To była ostatnia państwowa posada, która nie została wyznaczona przez znajomości, ale nawet to nam zabrali. Natomiast w czym kilku "ekspertów" jest lepszych od ludzi płacących za smsy, że ich głosy są tyle samo warte? Dla mnie opinia eksperta nie jest żadnym wyznaczkiem, co my sami możemy zobaczyć w plebiscytach Złotej Piłki, gdzie np. Adam Nawałka głosował kiedyś na Edena Hazarda. Z ludźmi też nie zawsze się zgadzam - np. nie rozumiem skąd tyle punktów dla Chorwacji, ale mimo wszystko lepiej, gdy przemawia lud.



