Dla kogo całe szczęście? Dla kibiców Milanu, którzy by chcieli osłabienia rywala, czy dla chłopaka, który pierwszy raz w wieku 26 lat polizał większej piłki i już po jednym roku jest niby za duży na klub pokroju Napoli (które zdobyło mistrza, gra w LM i dodatkowo proponuje mu lepsze warunki)?
Z Twojej perspektywy gnić, a jednak to wielu piłkarzy samych nie chciało opuszczać Neapolu, a taki Mertens (OK, chodzi Ci o "większych" graczy) teraz co kilka meczów pojawia się na trybunach, Zieliński (o czym sam wspomina) miał propozycje z Anglii, ale wolał zostać i nie żałuje itd.



