Przesłuchałem jeszcze raz wszystkie piosenki tegorocznego konkursu (przesłuchałem, nie przepatrzyłem). Uważam, że powinna wygrać Finlandia. Skoczna piosenka, szybko wpadająca w ucho, mająca w sobie pierwiastki dziwactwa, dobrej dyskoteki, odrobiny szaleństwa, nowoczesności, mieszanki stylów. Utwór z jajem.
Gdybym jednoosobowo decydował za cały kraj, to Polska przyznałaby 12 punktów Finlandii.
Mam nadzieję, że Polacy wyciągną wnioski z ostatnich konkursów i wyjmą kij z dupy. Nikt w Europie nie ceni nas za ładny wygląd ani za dobry głos. Liczę, że w przyszłym roku wyślemy do Sztokholmu kogoś, kto choć trochę stylem nawiąże do takich zespołów jak Lordi czy Kaarija.



