To nie miały być spodenki, w których biegał Paixao, ale oryginalne spodenki klubowe z jego autografem, a wysłali jakieś randomowe ze sklepu.
Wyobraź sobie, ze Arsenal robi konkurs na koszulkę z autografami graczy, wygrywasz i wysyłają ci zwykłą połówkę ze sklepu, a nie klubową. No dziwnie by wyglądało.



