Biję się w pierś, nie sądziłem że mimo wszystko uda się pokonać Real.
Ogólnie fajna seria, ostatnie mecze to wygrana, wygrana, remis. Zaczęło to wyglądać optymistycznie, mimo że przewaga to "zaledwie" 5 punktów i zostały trzy kolejki. Valencii został wyjazd na Majorkę (Mallorca chyba ostatni "bezpieczny" zespół w tej chwili), u siebie z Espanyolem (jedni i drudzy walczą o spadek, jak to powiedział kiedyś Smuda) i wycieczka do Sewilli, gdzie Betis będzie chciał klepnąć puchary, bo LM im powoli odjeżdża.



