to jest zlozona kwestia. nikt nie podwaza, ze warunki do pracy ma kapitalne, z drugiej strony stanowiska nie wygral na loterii, zapracowal na to, zeby akurat jego city zatrudnilo i kazdym sezonem pracuje na to, zeby nie zostac zwolnionym jak kilku innych trenerow w kilku innych klubach z podobnie mocarstwowymi planami. sam pepa tez chetniej ogladalbym w klubie o, eufemistycznie rzecz ujmujac, nieco bardziej przejrzystej sytuacji finansowej ale tez rozumiem, ze poki moze to bedzie wyciskal te cytryne, ile sie da bo pewnie juz nigdy w karierze podobnego komfortu pracy mial nie bedzie. choc i tak znajac go to w koncu zrezygnuje w najmniej spodziewanym momencieMorrow pisze: ↑22 maja 2023, 23:03To jedna strona medalu, drugą jest to w jak korzystnych warunkach Guardioli przyszło pracować. I w jaki sposób City te warunki wykreowało, bo wobec tych wszystkich zarzutów, to jednak trochę granie w FMa bez limitu budżetu. Pep sobie oczywiście na takie luksusowe propozycje zasłużył swoimi wcześniejszymi dokonaniami i sam w sobie, przy odpowiedniej infrastrukturze oraz środkach, jest gwarantem sukcesu, ale nie ma drugiego trenera, który miał i ma lepsze otoczenie oraz środki do budowy hegemona. Tak, to też trzeba umieć zrobić, co pokazują nieudolne próby United albo PSG, ale kadra City, to jakaś abstrakcja. Kiedy cała liga ślini się do Philipsa, jednego z kluczowych ogniw i regulatorów wicemistrzów świata, który byłby wybawieniem dla większości linii pomocy ekip w PL, City go sobie kupuje za 50 baniek jako luksusowego rezerwowego. Podobnie może sobie potraktować Mahreza, Fodena czy Alvareza, którzy byliby starterami. Doszło do sytuacji, w której City w sumie niewiele brakuje do możliwości wystawienia drugiej jedenastki, która byłaby głównym rywalem dla pierwszej w walce o mistrzostwo Anglii.
To wszystko nie umniejsza dokonaniom Guardioli, ale jednak IMO nieco utrudnia interpretację konfrontacji z takim Kloppem, który jednak miał trudniej, a przez okres tworzenia tych pięknych tabelek dotrzymywał kroku Obywatelom. Nie to, że Niemiec miał aż tak źle jak się to tutaj często przedstawia ale obaj jednak próbowali przejść grę na różnych poziomach trudności w moim odczuciu.
natomiast oczywiscie nie mozna 1 do 1 porownywac go z trenerami, ktorych zespoly finansowo moga sobie pozwolic na duzo mniej i takich tez trzeba doceniac, nawet jesli nie zawsze koncza z trofeami. zreszta pep sam o tym ostatnio w jakims wywiadzie wspominal, ze nie zgadza sie na nazywanie arsenalu 'przegranymi' tylko przez to ze skoncza na drugim miejscu, bo tez rozegrali znakomity sezon i mocno sprogresowali w stosunku do roku wczesniejszego. ja tez zawsze mialem takie podejscie, trzeba kontekst brac pod uwage dlatego i kloppa bardzo szanuje, i np. diego simeone bo uwazam, ze samo dojscie do dwoch finalow ligi mistrzow z atletico bylo wielkim sukcesem. no ale to juz indywidualne podejscie kibica. sa tez clonerzy, dla ktorych kazdy kto nie wygrywa ligi mistrzow w danym sezonie jest leszczem
PS sprawdzilem bilans transferowy od czasu zatrudnienia guardioli w porownaniu do innych zespolow ligi. az sam sie zdziwilem bo delikatnie mowiac wcale nie wyglada to na sytuacje gdzie jest jeden pan na dworze, a reszta zgarnia ochlapy, a tak sie ja czesto w mediach kreuje




