Te mecze dzisiaj. Curwa, ale kyrk. Patrząc z dalekiego daleka, okiem bezstronnego (hahaha) obserwatora, wygląda to tak. Komisja zabiera Juve 15 pkt. Jest płacz. Komisja cofa decyzję i czeka, jak się sytuacja wyklaruje, żeby matematycznie trafić. Ukarać (hahaha), ale od cycusia z kasą nie oderwać (jak ja kocham Włochów). I ogłaszają, że nie 15 a 10.
Ale najlepsze dopiero będzie.
Zawodników Juve rusza sumienie i mówią: to za łagodna kara. I oddają Empoli 3 pkt, żeby nie mieć za dużo i nie awansować do pucharów.
Ale to nie koniec emocji. Roma też gra na przegraną. Może Jose kombinuje, że łatwiej go puszczą do PSG, jak kasy z pucharów zabraknie. I tylko ten Matic się nie pokapował i wyrównał. Ambitny jakiś. A może niechcąco? Odbiła się nieszczęśliwie i wpadła? Bo nie widziałem.



