Sezon 2022/23 - Wyróżnienia
MVP: KEVIN DE BRUYNE
Konkurenci: E. Haaland
Honorable mentions: H. Kane, B. Fernandes, M. Odegaard, B. Saka
Czołowa para była w zasadzie poza konkurencją. Ocena taka wynika zarówno z osobistej obserwacji ich postawy na boisku, jak i szczegółowych analiz danych. Belg i Norweg, w tej kolejności, zajęli pierwsze miejsca w rankingu whoscored.com. De Bruyne jest też na czele konkurencyjnego rankingu Sofascore (Haaland „dopiero” 5.). Dziennikarze opiniotwórczego „The Guardian”, wystawiając sezonowe cenzurki ekipie mistrza, przyznali obu maksymalne noty 10 (a co ciekawe otrzymał ją także John Stones). Nie powiem, że to wpłynęło na mój wybór, ale dobrze jest mieć świadomość, że publikując go człowiek nie nadepnie na grabie.
Menedżer EPL: PEP GUARDIOLA
Konkurenci: R. De Zerbi, M. Arteta
Honorable mentions: E. Howe, G. O’Neill, E. ten Haag, U. Emery
Nie przypadkiem o Pepie Guardioli mówi się nierzadko więcej niż o jego piłkarzach. Jest supergwiazdą, mimo że nie zabiegał o to w stylu Jose Mourinho. W tym sezonie daje dowody, że: po pierwsze, nadal rozwija się i intelektualnie osiągnął chyba swój prime. Po drugie, nabrał do siebie dystansu, jest bardziej świadomy swoich wad oraz błędów, popełnionych w przeszłości. Udanie (jak dotąd) omija najgroźniejsze rafy na swojej drodze po potrójną koronę, a przy okazji nieśmiertelność.
VIP of the Year: AMANDA STAVELEY (NEW)
Konkurenci: Tony Bloom (BHA)
Honorable mentions: Tony Khan (FUL), Christian Purslow (AVI)
Konkurowali twórcy dwóch iście andersenowskich przeobrażeń z brzydkiego kaczątka w zjawiskowego łabędzia. Ladies first, ale po prawdzie oboje zasługują na tytuł. Już w zeszłym sezonie byli na ustach wszystkich. Pani Staveley jako rainmaker stała się idolem geordies, zaś Mr. Bloom z powodu postawy Brighton i furory, jaką w belgijskiej lidze robił zakupiony przez niego klubik z Saint-Gilloise. W tym sezonie ich przewaga nad konkurencją jest ogromna. W czołówce mamy też syna właściciela Fulham, który od paru lat pełni rolę wiceprezesa i dyrektora sportowego, oraz menedżera generalnego Aston Villi. Na przeciwnym biegunie właściciele Chelsea i Man Utd, ci drudzy bardziej z powodu cyrku związanego ze sprzedażą klubu niż jego wyników.
11 sezonu: E.Martinez – Trippier, Stones, L.Martinez, Shaw — Rice, B.Fernandes, De Bruyne – Saka, Haaland, Kane (ławka: Pope, Dunk, Ake, Rodri, Odegaard, Rashford)
Wkraczamy na pole minowe, bo przecież jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Don’t shoot the pianist, please.
A mówią, że od przybytku głowa nie boli. Kończąc, sam zdziwiłem się brakiem pewnych nazwisk. By to nadrobić, chciałem nawet, wzorem NBA, ogłosić drugi i trzeci skład, ale zrezygnowałem. I tak nie pomieściłbym wszystkich, zasługujących na wyróżnienie. Generalizując, sezon przebiegał pod znakiem ataku młodzieży. Wiele dotychczasowych gwiazdeczek podniosło swój status do roli gwiazd i pomału zaczyna to mieć odbicie w tego typu zestawieniach.
Dodam jeszcze, że największym wyzwaniem okazał się wybór bramkarzy. Do tej grupy powiedzenie nobody’s perfect pasuje lepiej niż wygodna kanapa do telewizora. Brak tu miejsca, by uzasadnić każdy z wyborów, ale od czego jest dyskusja?
Transfer sezonu: ERLING HAALAND (51 mln GBP)
Konkurenci: L. Martinez (56)
Honorable mentions: J. Alvarez (14), N. Pope (10), Willian (0), P. Estupinan (15), J. Palhinha (20)
Transferowym królem polowania okazał się mistrz Anglii, zarówno ważąc wskaźnik P/V (price/value), jak i wpływ zakupionych graczy na wyniki drużyny. W „klasyfikacji drużynowej” znakomicie wygląda też polityka transferowa Newcastle, Brighton, Fulham i Arsenalu. Kilka innych transferów wymienionej piątki równie dobrze mogłoby znaleźć się w tej klasyfikacji.
Odkrycie sezonu: JULIAN ALVAREZ
Konkurenci: Evan Ferguson
Honorable mentions: R. Lewis, A. Garnacho, J. Enciso, L. Colwill, S. Bajcetic
23-letni Argentyńczyk może być pierwszym, który w jednym sezonie skompletuje tytuły mistrza świata, kraju i UCL. I jeszcze dorzuci do tego FA Cup. To mówi samo za siebie. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby w przeszłości przegonił go młodszy konkurent. Gdy zobaczyłem, co wyprawia na boiskach EPL 18-letni Irlandczyk, miałem wrażenie, jakbym oglądał niecodzienny mix bezczelności i głodu młodego Rooneya z luzackim spokojem Solskjaera. Jeśli debiutanta ominą zdarzenia losowe i nie wysiądzie mu głowa, EPL będzie miała Harry Kane’a 2.0.
Każdy z wymienionych chłopaków posiada umiejętności w jego wieku zadziwiające. A fakt, że pojawiają się w składach czołowych drużyn najsilniejszej ligi świata mówi sam za siebie.
Najbardziej niedoceniany: SOLLY MARCH
Konkurenci: L. Dunk, P. Gross, B. Mbeumo, M. Gibbs-White
Honorable mentions: D. McNeil, M. Jensen, D. Solanke, Joelinton
W rankingu whoscored.com skrzydłowy Brighton zajął 6 miejsce w lidze, ustępując tylko asom. Przed nim De Bruyne, Haaland, Kane, Trippier i Fernandes. Za nim, mający status gwiazd Saka, Gabriel Jesus, Grealish, Odegaard i inni. Sofascore plasuje go na 12 pozycji. Nie do wiary, jak ten pracowity, skromny i oddany klubowi piłkarz jest niedoceniany we własnym kraju. To samo mógłby powiedzieć o sobie Pascal Gross, na próżno wypatrujący powołania do niemieckiej kadry. Pozostali również nie są ulubieńcami mediów. Niesłusznie.
Flop sezonu: CHELSEA & TODD BOEHLY
Konkurenci: F. Lampard, spadkowicze, Tottenham, Glazers Family
Honourable mentions: H. Maguire, K. Phillips, J. Lingard, A. Melo, B. Rodgers
„Jaka piękna katastrofa” powiedział Anthony Quinn w filmie „Grek Zorba”. Hell yeah, chce się potwierdzić z zapałem, jeśli nie jest się kibicem The Blues. Pozycja w tabeli nie mówi wszystkiego. Chelsea i jej właściciel to synonimy kompromitacji w wielu wymiarach. Sportowym, organizacyjnym, personalnym, medialnym, wizerunkowym etc. Konkurencja nie miała szans.
Drugie życie: ROY HODGSON
Konkurenci: Willian, P. Gross, J. Steele
Honorable mentions: D. Brooks, A. Mitrovic, B. Mee, S.Dyche
Tym nietypowym wyróżnieniem chciałbym uhonorować efektowne powroty z niebytu, niezależnie od tego, czy oznaczał on emeryturę, ligową degradację, czy długotrwałą rehabilitację. Zwycięzca zadziwił wszystkich niespodziewanym comebackiem na ławkę trenerską i wywołanym efektem Wow! 75-latek, w wielu kręgach uważany już za zawodową mumię, pokazał młodemu, będącemu synonimem sukcesu i „nowej fali” Francuzowi, „jak to się u nas robi”. Cudowna lekcja.
Mecz sezonu: LIVTOT 4:3
Konkurenci: NEWMCI 3:3, BRIARS 2:4
Honorable mentions: ARSLIV 3:2, MUNMCI 2:1, MCITOT 4:2, ARSMUN 3:2, AVIARS 2:4, LIVARS 2:2, MCIARS 4:1
Dramaturgia, końcówki jak z najlepszych dreszczowców, energia, intensywność, jakość, fajerwerki, bramki – ciasteczka. I emocje, ściśnięte jak nienarodzony wszechświat do punktu krytycznego i rozładowywane Wielkim Wybuchem. I nie przypadkiem wybrałem spotkania, w których posypał się deszcz bramek. To przecież rekordowy pod względem liczby goli sezon, najlepszy od czasu powstania EPL. Efektowny, ofensywny futbol to wizytówka ligi. Co tu więcej gadać. Ladies and gentlemen, Premiership.



