Borussia M., Villarreal, Zenit, Fiorentina, Dnipro
Bilbao, Szachtar, Liverpool
Roma, Wolverhampton, Manchester, Inter
PSV, Fenerbahce, Manchester, Juventus, Roma
Liga Europy, Ligą Europy, ale niesamowicie wygląda ta lista pokonanych przez Sevillę teamów, częstotliwość ogrywania porównywalnych lub bogatszych klubów kosmiczna. Dlatego zawsze mnie mierzi szydzenie z tej Ligi Europy, bo o ile sam tego nie oglądam poza pojedynczymi meczami jak United-Barcelona, to do budowania mentalu drużyny na dorobku, a jak ktoś gra w LE to przeważnie takim teamem jest, to są świetne rozgrywki. Potem ta Sevilla osłabia skład, gra badziewnie w lidze, dwa razy zmienia trenera, a potem klepie trzy bogatsze (z czego dwa nieporównywalnie) kluby i bierze LE, bo dla większości graczy to nie pierwszyzna. Tak samo zaczęło Porto za czasów Mou czy Atletico za czasów Diego. W Andaluzji potencjał na coś więcej nie ma, ale i tak niesamowita sprawa.
Fajna historia z Navasem, który wygrywał europejskie puchary na przestrzeni 17 lat, terminator jak jakiś Maldini.
Wiem, że to manipulacja, ale pod względem liczby LM+PUEFA/LE+PZP:
Za jakieś sześć lat Sevilla-drugi najbardziej utytułowany klub w historii europejskich pucharów, he he.Real Madrid 16
Milan 9
Barcelona 9
Liverpool 9
Bayern Munich 8
Sevilla 7
Juventus 6
Ajax 6
Inter Milan 6
Chelsea 6
Manchester United 5



