Salas miał masę szczęścia że ustał pierwszą partię i ten remis po dość słabo rozegranym przeze mnie debiucie gdzie Dunkel bardzo mocno dociskał był jak gwiazdka z nieba. Co do powtarzania ruchów w końcówce partii, to dwie kwestie:
1. Dunkel miał zaawansowanego, wolnego piona którego musiałem blokować własnym królem jednocześnie starając się odganiać jego króla który był znacznie aktywniejszy i wspierał piona w marszu do pola przemiany.
2. Jedynym punktem zaczepienia był jego pion, ale ten był broniony przez skoczka więc znów droga donikąd.
Z tej pozycji już kompletnie nic nie dało się wycisnąć i fakt, Dunkel wpadł w niedoczas ale ja w tamtej partii ani przez moment nie miałem inicjatywy, jedynie się broniłem.
Co do kolejnej edycji, to sugeruję system ligowy zamiast pucharowego by uniknąć sytuacji że dany gracz (nazwijmy go Salas



