Julian Alvarez skompletował futbol w tym sezonie w wieku 23 lat, a Romelu Lukaku skompletował wielkiego szlema w byciu łajzą i marnowaniu kluczowych sytuacji. Cóż za żałosny strzał w końcówce.
City wygrywa LM pomimo tego, że Haaland w ostatnich czterech meczach nie zrobił nic ciekawego poza spudłowaniem karnego, a na finał wypadł im najlepszy zawodnik. Fajnie, że MOTM pewnie dla Rodriego, bo to najlepszy gracz na swojej pozycji na świecie, a zawsze w cieniu: tutaj piękna bramka z Bayernem, a teraz zwycięski gol w Lidze Mistrzów - zasłużony bohater nieoczywisty. Ciekawe czy Haaland wytarguje PR-em chyba jednak niezasłużonego piłkarskiego Balona, czy jednak Messi.
Fajnie się pokazał Inter, ale zabrakło piłkarskiej jakości w przodzie. Ciężko krytykować Inter - finał z tej drabinki mnie nie rusza, ale za sam występ należą się jakieś tam brawa, jeżeli można kogoś chwalić za przegraną.
Pep klepnął GOATa klubowej piłki w tym sezonie.
Trzy finały w plecy Serie A, ale chyba w żadnym finale włoskie drużyny realnie nie były faworytami.



