Saloniki mają te same wady, co każde inne duże miasto w Grecji. Lwia część metropolii wygląda jak mieszanka gorszych części Neapolu z Kairem. Wynająłem mieszkanie w ścisłym centrum, skąd piechotą można było dojść do najważniejszych atrakcji w ciągu 30 minut. Wspomniane atrakcje na spokojnie zobaczysz w ciągu dnia. Poza Eptapyrgionem, Białą Wieżą, kilkoma cerkwiami i muzeami tak naprawdę nic tam nie ma.
To samo można by powiedzieć o Atenach, z tym że w ich przypadku historia miasta stanowi walor sam w sobie. Niemniej, to miasto również negatywnie mnie zaskoczyło. Do Grecji lata się na wyspy. Polecam żeglarstwo po tamtejszych wodach. Północne Sporady mają mnóstwo pięknych wysepek z malowniczymi miasteczkami i gościnnymi ludźmi.



