Ale mi wyszedł macik kolego @Salas11i inni. I z góry mówię że w czasie tej partii zmęczony po robocie jadłem obiad, słuchałem równolegle jakiegoś podcastu na youtube. Tak sobie grałem i łatwo puściła mi koncentracja gdy obiecująco się zaczęło. Kompromitujące trochę że nie zapobiegłem widełkom białego na ruch 14. Generalnie gdyby nie finał to partia do zapomnienia, ale nie kojarzę bym w przeszłości będąc w tak złej sytuacji gdy rywal sobie mnie szachuje raz za razem bym przywalił tak efektownego mata



