Piękny dzionek mamy. Tylko parę dni i będzie znów We are the champions. Izrael nie miał nic do powiedzenia. MGW wprawdzie nie trafił z karnego już na początku, ale się potem zrehabilitował celną główką i wszystko poszło zgodnie z planem, czyli 3:0. A teraz na luziku mogę popatrzeć z kim zagramy w finale.
Ta para Colwill - Harwood-Bellis to przyszły blok stoperów dorosłej reprezentacji. Gareth, nie spierdol tego. Pokaż, że masz jaja i odstaw Maguire'a już teraz.



