Nie widzę tu sprzeczności. Owszem, byłaby, gdyby odchodzili z Realu Tchouameni czy Camavinga, którzy na sukcesy dopiero muszą zapracować. Ale Varane i Cas to ludzie którym Real te zdobyte ochnaście różnych tytułów zawdzięcza. Więc braku sportowej ambicji nie powinieneś im zarzucać. Podobnie jak Ramosowi - to już w ogóle jakiś absurd.Bernabeu pisze: ↑10 lip 2023, 19:40Myślałem, że wyłapiesz, że to delikatna kpina. Wcześniej jeden z userów napisał:
Albion pisze: ↑dzisiaj, 17:36
Teraz jak na dłoni widać, kto jest nakręcany chęcią osiągnięcia sukcesu o wymiarze sportowym, a kto tylko przelicza, co się bardziej opłaca.
To podałem temu userowi przykłady graczy, którzy poszli do dużo słabszych klubów za podwyżką.
Np. Casemiro i Raphael Varane.
W czasie, gdy Real wygrał cztery/pięć razy Ligę Mistrzów, United wygrali Ligę Europy i FA Cup.
O tym, że wybór korzystnej finansowo oferty jest zrozumiały w grupie umownie określonej 30+ sam wyżej pisałem i dotyczyło to nie marnego 20% tylko arabskiego kilkakrotnego przebicia, więc to nie tak, że uważam pieniądze za coś złego, jak próbujesz sugerować.
Podkreślałem natomiast, że jest różnica między priorytetyzowaniem, lub wręcz fetyszyzacją pieniędzy u spełnionego sportowo weterana i startującego do kariery zawodnika. Kibice mają prawo czuć zawód, gdy np. 26-latek, w którego klub zainwestował, jako lidera zespołu. który miał być twarzą rozwojowego projektu (i który całował godło jak narzeczoną) nagle wybiera niskoszacowany pod względem sportowym projekt dla dużej kasy. I przekreśla tym wszystkie sportowe ambicje, bo wiadomo, że po takim kilkuletnim kontrakcie do wielkiego futbolu już nie wróci (no chyba że po to, by gdzieś grzać ławę lub grać ogony).



