tyle ze pilkarza raczej nie porownywalbym do typowego polaka pracujacego na etacie robiac rzeczy, ktore ma w dupie dla firmy, ktora ma w dupie. wiadomo, ze w takiej sytuacji rzeczywiscie zdecydowanie najbardziej motywujacym czynnikiem jest kasa i jak ktos dostanie gdzies indziej za tego samego 1/4 wiecej, to w 95% przypadkow skonczy sie zmiana pracymasacra pisze: ↑10 lip 2023, 19:54Tak
I tak jak Polacy, dzielą się tam na tych, którzy są dorosłymi ludźmi i wiedzą, że dla 99% innych dorosłych ludzi głównym motywatorem działania są pieniądze (i nie ma w tym nic złego). I na tych, którzy muszą wyśmiewać pilkarzykow całujących herby bo wiadomo, że jak grają dla pieniędzy to nie mogą jednocześnie poczuć sympatii do miasta/kibicow/klubu w ktorym akurat pracują. Tak jak ty nie masz prawa lubić swojej pracy hehe
A no i wiadomo. Jak piłkarz idzie do klubu który mu oferuje więcej kasy ale niekoniecznie lepszy poziom sportowy, to jest emigracja zarobkowa...no chyba, że akurat idzie do klubu któremu kibicujemy, wtedy to szuka nowych wyzwań XD
A tak naprawdę jedno nie wyklucza drugiego.
pilkarzy bardziej porownalbym do przedstawicieli wolnych zawodow, artystow, muzykow, rezyserow itp. - ludzi ktorych praca czesto jest rownoczesnie pasja. takich, u ktorych w "robocie" oprocz kasy do ugrania/stracenia jest pare innych rzeczy - prestiz, slawa, uznanie, wygoda, zapisanie sie w historii, rekordy, nagrody - i tu odsetek ludzi dobrowolnie odrzucajacych latwiejsza, wieksza kase w imie wlasnie ktorejs z wyzej wspomnianych kwestii jest mysle calkiem spory



